Dlaczego warto zapisać dziecko do dobrej szkoły językowej.

Wielu rodziców, chcąc dla swojego dziecka jak najlepiej, wychodzi z założenia, że optymalnie jest zapewnić mu lekcje indywidualne z języka angielskiego, ponieważ dziecko wtedy – pod bacznym okiem nauczyciela – zrobi najszybsze postępy, będzie miało poprawiony każdy błąd, najwięcej czasu będzie mówiło, a to wszystko przełoży się na najlepszy rozwój językowy. Prawda?

Nieprawda! Przyjrzyjmy się powodom, dla których maluch więcej skorzysta na nauce angielskiego w grupie.

Mózg lubi naturalność

To, co jest kluczowe w nauce języka, to naturalność kontekstów, w których się poruszamy. Dlatego taką popularnością cieszy się dwujęzyczne wychowanie, i takież placówki edukacyjne. Bo nasz mózg nie bardzo lubi sztuczność – zapamiętuje to, co w praktyce przydaje mu się do komunikacji. Stąd tak łatwo jest nauczyć się języka w kraju, w którym korzysta się z niego na co dzień.

Dla dzieci najbardziej naturalną sytuacją jest zabawa z rówieśnikami. To właśnie z nimi, nie z dorosłymi, najchętniej wchodzą w interakcję, to z nimi chcą znaleźć wspólny język. Na dobrej lekcji angielskiego właśnie w ten sposób angażuje się maluchy w naukę języka – są przekonane, że po prostu się bawią, a jedną z zasad tej zabawy jest używanie angielskiego! Dlatego bez skrępowania z niego korzystają widząc, że to samo robią koleżanki i koledzy.

Więcej uwagi nauczyciela to więcej stresu

Mówienie w obcym języku w grupie rówieśniczej jest także okupione mniejszym stresem, ponieważ na początku wszystkim jest tak samo trudno. Dziecko nie mierzy się z sytuacją, jak na lekcji 1:1, gdzie zostaje pozostawione sam na sam z nauczycielem-ekspertem, a więc jest na wyraźnie gorszej pozycji. Ten rozdźwięk w poziomie językowym może być bardzo onieśmielający, i w konsekwencji prowadzić do tego, że nasze dziecko będzie się bało odezwać, więc na lekcji indywidualnej finalnie powie… mniej niż w tym samym czasie w grupie!

Pełne skupienie uwagi nauczyciela na dziecku również – z tego samego powodu – nie jest dla malucha korzystne. Możliwość ukrycia się w tłumie to nie jak sądzi wielu rodziców niedogodność, pozwalająca ukryć wszelakie błędy, ale zaleta: dzięki temu, że dzieci mogą odpowiadać jako grupa, szybciej – nawet nie mając stuprocentowej pewności – odważą się na wykorzystanie języka angielskiego. Bo jak ja zapomnę, to kolega poratuje – ten wentyl bezpieczeństwa ma dla dzieci na lekcji angielskiego kluczowe znaczenie!  A dobry lektor potrafi obserwować każde dziecko w grupie nawet, jeśli ono obserwowane się nie czuje.

Różnorodność form pracy

Jest takie angielskie przysłowie, The more, the merrier, czyli im nas więcej, tym weselej. I jest w tym wiele prawdy. Możliwość zabawy w parach i grupach od 3 do 5 osób, zamieniania się w nich i pracowania co chwilę z kim innym, dają niesamowite możliwości podniesienia dynamiki zajęć, pozwalają na ogromne zróżnicowanie proponowanych zabaw i sprawiają, że czas koncentracji dziecka na zajęciach znacznie się wydłuża. Dzięki interakcji z coraz to innymi osobami, dziecko wielokrotnie powtarza tę samą informację czy pytanie, dzięki czemu ugruntowuje daną frazę w pamięci. Jest to dla niego dużo bardziej angażujące, a z punktu widzenia neurolingwistyki dużo bardziej sensowne, niż powtarzanie tego samego pytania kilkukrotnie do jedynej drugiej osoby obecnej na lekcji: do nauczyciela.

Ciągle w ruchu

Najgorsze, co może spotkać malucha na angielskim, to usadzenie go na krześle. Nie chcemy przecież, żeby angielski kojarzył mu się z nudą! Zajęcia grupowe pozwalają na korzystanie z metod takich jak TPR – Total Physical Response, gdzie gest i ruch wspomagają proces przyswajania nowych słówek. Bo na dobrej lekcji angielskiego biega się, tańczy i skacze!

Ja sam / ja w grupie

Nie zapominajmy, że dzieci często przechodzą tzw. cichy okres, kiedy jeszcze nie mówią, ale chłoną otaczającą ich wiedzę. Dużo łatwiej jest ten czas przeżyć wśród rówieśników. Te bardziej otwarte, śmiałe dzieci będą motorem napędowym niektórych zabaw, ale korzyści lingwistyczne zauważą wszyscy.

A co z błędami?

Na naukę precyzji językowej przyjdzie jeszcze czas. Kiedy dziecko będzie starsze, nauczy się rozumieć system gramatyczny i doskonalić świadomie wymowę. Póki co gra idzie o zupełnie inną stawkę. To, co najważniejsze dla przedszkolaka na angielskim, to zaakceptowanie faktu istnienia innych systemów językowych, przyzwyczajenie się do mówienia w obcym języku ZANIM pojawi się bariera językowa, i bezstresowe przełączanie się między polskim a drugim językiem. To jest czas, żeby się w angielskim rozkochać. A cóż przedszkolak będzie kochał bardziej niż fantastyczną zabawę w gronie przyjaciół?

październik 2021